lek na grype

Warzonka – najlepsze lekarstwo na przeziębienie

Jeśli zmarzliście, przemokliście na deszczu i może to się „źle” skończyć lub czujecie, że dopada was grypa czy przeziębienie, bolą mięśnie, polecam zastosować staropolski rozgrzewający napój – warzonkę. Ja jestem zmarzluchem i teraz w te mroźne wieczory czasami stosujemy wraz z mężem po małym kieliszeczku na rozgrzewkę. Działanie jest natychmiastowe, poprawia krążenie i rozgrzewa.

Jest to stary, domowy napój alkoholowy na bazie swojskiej wódki lub whisky stosowany w zimie na rozgrzewkę lub przeziębienia.

Niema dokładnego przepisu na ten napój, jest on przekazywany z pokolenia na pokolenie i myślę że każdy robi go po swojemu lub tak jak nauczyła go babcia lub dziadek.

Moje proporcje dla 2-3 osób to:
– cukier – 3 łyżki
– alkohol: whisky, śliwowica lub najlepiej swojska wódka – ok. 150ml
– masło dobrej jakości – ok. 70g

Do rondelka, miseczki dajemy masło i cukier i podgrzewamy na kuchence bardzo powoli, cały czas mieszając.

warzonka

Cukier powoli się rozpuści i połączy z masłem tworząc pieniącą się masę, trzeba cały czas mieszać i pamiętać o małym ogniu pod rondelkiem.

warzonka

Po kilku minutach kiedy nasza masa zacznie delikatnie ciemnieć tak jak tutaj:

warzonkawyłączam kuchenkę lub zdejmuję z ognia i dodaję alkohol. Robię to zdecydowanym ruchem. Trzeba to wykonać szybko gdyż będzie pryskać. Jeśli nie ściągniemy z ognia lub go nie wyłączymy może się zapalić !!

Im dłużej podgrzejemy i masa będzie ciemniejsza, uzyskamy smak bardziej karmelowy, krówkowy, ale nie wolno przesadzić żeby nie przypalić.

 

warzonka

Po dodaniu alkoholu nasza masa z cukru i masła zrobi się twarda.

Włączamy kuchenkę i bardzo powoli próbujemy rozmieszać, karmel się rozpuści w alkoholu kiedy ten uzyska wysoką temperaturę, zagotowujemy całość  (ja chwileczkę podgrzewam, ściągam z ognia, mieszam i znowu podgrzewam, tak 2-3 razy do rozpuszczenia i połączenia całości, robię tak aby podczas mieszania nad ogniem nie zapaliło się, gdyby jednak tak się stało, trzeba mieć przy sobie przykrywkę i przykryć).

warzonka

Tak przygotowana warzonkę rozlewamy do kieliszków, literatek i pijemy gorącą. Jest to świetny lek na rozgrzewkę, jesienne i zimowe choroby. Już wiele osób wyleczyło się dzięki niej.

Jeśli jest za gorące i nie da się pić, zauważalne będzie w górnej części oddzielanie się masła od alkoholu, wtedy należy zamieszać delikatnie.

Można do tego przepisu dodać jakieś dodatki smakowe np.: cynamon, goździki, czekoladę lub kakao. Ale to nie jest konieczne.

5 myśli nt. „Warzonka – najlepsze lekarstwo na przeziębienie”

  1. Chyba każdy choć raz w życiu pił rozgrzewającą herbatkę „z prądem”, ale pierwsze słyszę o warzonce. Fajnie, że takie tradycyjne receptury nie giną, a kolejne pokolenia nadal chętnie je wykorzystują. Teraz furorę robi grzaniec na tysiąc sposobów, ale nie zaszkodzi sprawdzić czy mieszanka swojskiej wódki z cukrem i masłem ma właściwości uzdrawiające. Wygląda to ciekawie, pytanie tylko czy smakuje bardziej jak lekarstwo, czy jak alkohol : ) pozdrawiam!

  2. Nie ma to jak whisky teraz powiem żonie, że to lek i będę pił w spokoju. Jest to bardzo dobry przepis chodź pewnie bardziej popularnym lekiem jest piwo z jajkiem gotowane

  3. Piłam ten napój lata temu…przyrządził mi go tata gdy wróciłam bardzo zmarznięta z podróży,wiem że u nas nazywano to grzanką.Nigdy u siebie w domu tego nie robiłam a i o przepis nie pytałam.Napój rewelacja wtedy bardzo mi pomógł….dziś trafiłam na ten przepis i wiem że to na pewno to samo co nasza grzanka….taty nie zapytam bo go już nie ma ale miło że ktoś te stare przepisy udostępnia….Dziękuję i pozdrawiam 🙂

  4. Cieszę się, że wreszcie znalazłam przepis na tradycyjnie podawaną w Wigilię przez moją Babcię – grzankę. Na ogół dodawała odrobinę czekolady, jak była… Takie czasy. Nie mogłam jej właściwie pić, bo byłam za mała, ale dostawałam kropelkę na „zamoczenie języka” i smak pozostał w pamięci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *